LO-FI STORIES

Beyond sever mountains and beyond sever rivers a plunderphonic collection of music inspired by Polish fairy tales has been recorded. It’s full of noises, crackling sounds, atmosphere of fear, hooting wind, but also the melody, which seems to float here and there among the trees of the forest. – Fluid 2004
Za siedmioma górami i siedmioma rzekami powstała plądrofoniczna płyta z polskimi bajkami. Pełno na niej szumów, trzasków, nastroju grozy, pohukiwania wiatru, ale i melodii, która zdaje się płynąć to tu, to tam między drzewami puszczy. – Fluid 2004

YouTube Preview Image

„Grill in the enchanted forest”
– video by Antek Grzybek

en LO-Fi STORIES Gustaff Records 2009
Michał Jacaszek – compositions, production.

LO-Fi Stories is Jacaszek’s debute album.An inspiration for this project comes from Jacaszek’s fascination for old polish fairy-tales, recorded in a radio-play style, which were very popular in Poland till late 80ties. On Lo-Fi Stories you can find samples from those fairy-tales, that were recorded on vinyls. Album was prestented live with Ania Łopuska (flutes), Hubert Połoniewicz (clarinet), Mariusz Nejman (countrabass) i Dj TomAlla (gramophones).

pl LO-FI STORIES Gustaff Records 2009
Michał Jacaszek – kompozycje i produkcje

Projekt wyrasta z fascynacji bajkami-słuchowiskami dla dzieci nagrywanymi na płyty winylowe, które były popularne w Polsce jeszcze w latach 80tych. Jest to debiut płytowy Jacaszka. Muzyka była prezentowana na żywo z udziałem: Ania Łopuska (flety), Hubert Połoniewicz (klarnet), Mariusz Nejman (kontrabas) i Dj TomAlla (gramofony).

pl RECENZJE

Fluid 2004: „Za siedmioma górami i siedmioma rzekami powstała pladrofoniczna płyta z polskimi bajkami. Pełno na niej szumów, trzasków, nastroju grozy, pohukiwania wiatru, ale i melodii, która zdaje się płynąć to tu, to tam między drzewami puszczy. Jacaszek odsłania rąbka tajemnicy prezentując potajemnie nagrane leśne disko („Mikrodisko”).
Nie sposób tej płycie odmówić dziecięcego i naiwnego uroku i dlatego może ona się kojarzyć z „For Beginner Piano” Plone. Jacaszek buduje mikroskopijny świat skrzaciej wyobraźni przez mikrohałasy i wykorzystanie analogowych płyt ze starymi bajkami. Roztacza przed słuchaczem krainy marzeń i czarów przez dorosłych już zapomniane. Powrót do przeszłości? Raczej odtrutka na agresję i głupotę bajek współczesnych.
„Rzecz wyjawię ci tajemną – zostań ze mną” – mówi bohater bajki. No i zostałem.”

Paweł Gzyl „Gazeta Wyborcza”: Oto kolejna płyta udowadniająca, że do nagrania świeżej i pomysłowej muzyki nie trzeba się urodzić na Zachodzie. . .
Krążek „Lo Fi Stories” zawiera kolekcje miniatur muzycznych składających się z dźwięków elektronicznych (syntezator) i akustycznych instrumentów (gitary, skrzypiec, perkusji), winylowych skreczy oraz sampli wyciętych z archiwalnych bajek dla dzieci. Pieczołowicie zebrane i posklejane brzmienia tworzą odrealnione, urzekające swą tajemniczością utwory, balansujące między naiwnym popem, a hiphopowym turnturbalizmem. W nagraniach tych z rzadka pojawiają się regularne rytmy – czasem jest to koślawy house („Rejs”, „Bajka 6”), a kiedy indziej nieporadny hip hop („Wieczorynka”) lub pokraczne click techno („Lo Fi Surfing”). Mimo, że nad całością unosi się duch dźwiękowych eksperymentów The Residents i Aphex Twina, muzyka Jacaszka ma własny sznyt, bardziej swojski (dzięki samplom z bajek), zwiewny i bezpretensjonalny. Dużo w tych nagraniach humoru i luzu, ale również niebanalnych melodii i niewymuszonej przebojowości. A o takie cechy coraz trudniej w dzisiejszej elektronice. Miło, że tak udany album firmuje polski artysta.”

Tomasz Janas „Gazeta Wyborcza”: „(…) Owe dźwiękowe eksperymenty znakomicie współtworzą zaplanowaną przez niego całość. Czasem prowadzą w stronę poetyki absurdu, czasem w kierunku niezwykłej melancholii. Taka też jest muzyka, którą Jacaszek proponuje – niejednoznaczna, niebanalna, finezyjna. Autor w subtelny sposób łączy brzmienia instrumentów akustycznych, na których sam zagrał (gitara, skrzypce, instrumenty perkusyjne) z syntezatorami, poddając je elektronicznej obróbce. To muzyka przepełniona niezwykłym, ciepłym nastrojem, zarazem daleka od jakiejkolwiek infantylności. Rozkołysana, a jednocześnie bardzo intymna; introwertyczna, choć pełna barw i lekkości. Można by wręcz powiedzieć, że Jacaszek tworzy własną wersję muzyki poetyckiej, choć za teksty służą mu jedynie strzępki bajkowych dialogów. Te mikroopowieści mają jednak wielką siłę (…)”

Rafał Księżyk „Antena Krzyku”: „Warto by głębiej zbadać oddziaływanie słuchowisk radiowych i płytowych baśni dźwiękowych na polskich muzyków. (…) Jacaszek sięga do płyt z bajkami, poetyki słuchowisk i wieczorynek w aurze abstrakcyjnej elektroniki i – choć w poszatkowany sposób – odnosi się wprost do owego zadziwienia, jakie za ich pośrednictwem spływało na dzieci. Prawdziwy koncert muzyki znalezionej i przetworzonej. Odrobinę liryczny, odrobinę dziwaczny, z lekka kostropaty. (…)”